Praczka Magda i caryca Katarzyna I Aleksiejewna. Dwa, jakże bardzo od siebie odmienne oblicza tej samej kobiety. Jej historia i niewiarygodny awans społeczny były i są doskonałym przykładem na to, że zaradność, hojnie rozdawane wdzięki i umiejętność brania spraw w swoje ręce mogły zaprowadzić z dna na wyżyny, a niskie urodzenie nie stanowiło żadnej przeszkody, aby sięgnąć po najwyższe tytuły.
Marta Skawrońska, bo tak brzmiało jej prawdziwe imię i nazwisko, przyszła na świat w rodzinie biednego chłopa pańszczyźnianego z Inflant ( dzisiejsze tereny Łotwy i Estonii ). Od samego początku życie dawało jej bardzo gorzkie lekcje. Nauczyć się musiała i poznać na własnej skórze, jak jest twarde i okrutne. Ale przygotowało ją to doskonale na przyszłe zdarzenia – zahartowało, wykształciło umiejętności przystosowawcze, dodało charakterku, zaradności i nauczyło dbać o własne sprawy. Być może także wypaczyło umiejętność rozpoznawania, co jest dobrem, a co złem. Ale to właśnie dzięki tym cechom w przyszłości maksymalnie wykorzysta nadarzające się szanse i nie zmarnuje żadnej okazji, jeśli tylko przynieść jej będą mogły jakiekolwiek korzyści.
![]() | |
Caryca Katarzyna I źródło |
W jaki sposób ta prosta kobieta, która do końca życia pozostała analfabetką i którą dwór carski nazywał bardzo niewybrednymi słowami, była w stanie owinąć takiego człowieka jakim był car Piotr I dookoła małego palca? Jak sprawiła, że ten wykształcony, najbardziej postępowy z rosyjskich władców, ale jednocześnie człowiek gwałtowny i skory do okrucieństwa, który tworząc jednocześnie niszczył, dosłownie oszalał na jej punkcie, a ona stała się jego najlepszym przyjacielem i powiernikiem?
Potrafiła dostosować się do trybu życia, jaki wiódł – nie ustępowała mężczyznom w iście bachusowych ucztach, odbywających się w carskich komnatach; towarzyszyła Piotrowi w jego kampaniach wojennych, zahartowana i przyzwyczajona do spartańskich warunków panujących w żołnierskich obozach; znała wszelkie sztuczki przydatne kobiecie w zaciszu alkowy, na które tak łasy był car; dwanaście razy była w stanie błogosławionym… Obdarzana inwektywami i obelgami przez arystokrację, potrafiła walczyć o swoje i doprowadzić do ślubu i koronacji. Piotr był od niej dosłownie uzależniony, nazywał Matuszką - Katerinuszką.
Potrafiła dostosować się do trybu życia, jaki wiódł – nie ustępowała mężczyznom w iście bachusowych ucztach, odbywających się w carskich komnatach; towarzyszyła Piotrowi w jego kampaniach wojennych, zahartowana i przyzwyczajona do spartańskich warunków panujących w żołnierskich obozach; znała wszelkie sztuczki przydatne kobiecie w zaciszu alkowy, na które tak łasy był car; dwanaście razy była w stanie błogosławionym… Obdarzana inwektywami i obelgami przez arystokrację, potrafiła walczyć o swoje i doprowadzić do ślubu i koronacji. Piotr był od niej dosłownie uzależniony, nazywał Matuszką - Katerinuszką.
![]() |
Katarzyna I w pełnej krasie, 1724 r. |
Powieść Ellen Alpsten przybliża nam postać tej niezwykłej kobiety – autorka sportretowała ją poprzez pasję, miłość, zachłanność na życie, jakimi charakteryzowała się Katarzyna. Alpsten także interesująco odmalowała obraz imperialnej Rosji w XVIII wieku – kiedy to z woli cara Piotra powstawał Sankt Petersburg – jako przeciwieństwo Moskwy z jej dzikością, surowością, przywiązaniem do tradycji, tymi wszystkimi rzeczami, którym tak bardzo przeciwny był car, chcący ucywilizować swoich poddanych i popchnąć kraj na ścieżkę reform i postępu. A z drugiej strony okrutne zbrodnie, egzekucje, wymyślne tortury, intrygi. Niewybredne żarty na obficie zakrapianych ucztach. A w tym wszystkim romanse, zdrady, intrygi.
Barwny język i wciągająca fabuła – czego można chcieć więcej od książki tego typu? Oczywiście nie jest to publikacja historyczno – naukowa lecz fabularna powieść, czyli swobodna interpretacja autorki, poparta jednak faktami i autentyzmem postaci. Zaznaczyć jeszcze muszę, że w książce jest kilka bardzo mocnych, okrutnych scen - np tortur czy też egzekucji Aleksego, syna Piotra. Czytelnik o słabszych nerwach może poczuć się troszeczkę zaszokowany, dla osób zaznajomionych już nieco z historią Rosji i postacią np cara Iwana Groźnego nie będzie to nic nowego.
Podsumowując - bardzo ciekawa i bogata w detale lektura, która dobrze ukazuje rosyjskiego ducha tamtych czasów, ożywia Moskwę i salony Sankt Petersburga XVIII wieku oraz nadaje nowy, ludzki, ale często bezlitosny wymiar postaciom oglądanym przez nas na portretach wiszących w Ermitażu.
źródło obrazu
_______________
Ellen Alpsten
"Caryca"
Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2011. Str. 540
_______________